Prognoza energetyczna na 2021 rok + aktualizacje


PROGNOZA ENERGETYCZNA NA 2021 ROK 

Z początkiem 2020 roku moja znajoma Bożena, która od 4 lat mieszka wraz ze swoim mężem Garym w USA, skontaktowała się ze mną przez Messengera i zachęciła mnie, bym przepowiedział, który z ówczesnych kandydatów zostanie wybrany na fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump odpadł w moim „badaniu” jako pierwszy. Potem wyeliminowałem kolejno wymienianych przez znajomą Demokratów: Sandersa, Kamilę Harris i innych – wszystkich poza Joe Bidenem. ,,Co ty gadasz, przecież Biden jest na samym końcu. On nie ma szans” – skomentowała moją prognozę Bożena. Odpowiedziałem jej, że nie kierując się jakimikolwiek sympatiami, taką dostałem odpowiedź. Na przełomie listopada i grudnia 2020 roku okazało się, że moje proroctwo się spełniło, na przekór głosom niektórych jasnowidzących, twierdzących do końca, że pewna jest reelekcja Trumpa.

Podbudowany tym sukcesem i pomniejszymi, osiągniętymi w pracy z klientami i pacjentami, postanowiłem postawić prognozę dla świata na rok 2021. Opiera się ona na kontakcie z moimi wyższymi opiekunami i zadawaniu im pytań o najbliższą przyszłość najważniejszych państwa naszego globu, jak również jego ważnych osobistości, zwłaszcza przywódców. Odpowiedź, po odpowiednim skupieniu, otrzymuję poprzez wahadełko lub przez wizję, czy też znany mi znak. W tym momencie przyda się krótka uwaga związana z badaniami metodami paranormalnymi: otóż, by uzyskać prawdę w odpowiedzi na zadane pytanie, nie wystarczy być skupionym i wyciszonym. Dzięki swojej praktyce uzdrowicielskiej oraz pracy nad sobą, doszedłem do wniosku, że prawda – niezależnie, czy dotyczy przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości – ujawniona jest osobom o czystych intencjach, sercach i umyśle. Zatem, im wyżej stoimy na szczeblach drabiny do doskonałości, im bardziej zasługujemy, tym mamy większe możliwości, by dotarła do nas odpowiedź na nurtujące nas pytanie, która zawiera prawdę.

W swoim prognozowaniu posługuję się również pomiarem bilansu energetycznego (patrz artykuł na mojej stronie internetowej ,,Bilans umysłowych energii”). Każdy człowiek, ale też grupa ludzi, społeczność danego państwa, jak i cała ludzkość, wytwarza energię, na którą składa się energia umysłu oraz ciała fizycznego (w potocznym rozumieniu chodzi o zdrowie). Na skali od punktu -100, co oznacza śmierć, totalny upadek, zagładę, unicestwienie, do punktu +100, ukazującego apogeum zdrowia, rozkwitu czy doskonałości, można namierzyć, jakie energie przeważają u badanego obiektu. Jeśli dany obiekt (istota, grupa, społeczność, ludzkość) generuje więcej negatywów (np. negatywnych emocji, myśli, słów czy braku zdrowia) od pozytywów (dobrego zdrowia, pozytywnych słów, myśli, uczuć wyższych itp.), to po sumowaniu jednych i drugich otrzymamy negatywny bilans. I odwrotnie – im więcej pozytywów, tym bilans jest bardziej dodatni. Przy odpowiedniej wprawie, po pewnym okresie ćwiczeń z radiestezji, możemy ten bilans określić posługując się wyżej przedstawioną skalą, naniesioną na osi liczbowej. Należy zaznaczyć, że swoimi świadomymi działaniami można zmienić bilans na pozytywny, dający pozytywne rezultaty we wszystkich aspektach życia.  

Przejdźmy zatem do prognozy, która nie będzie zbyt rozbudowana, ale mam taką nadzieję, że przyczyni się do rozbudzenia większej świadomości na rzecz pracy nad naprawą naszego świata. Ogólna tendencja dla naszej planety nie jest zła, tak jak prorokują co niektórzy, ale na pewno rozwojowa.

W chwili obecnej, dzięki ogłoszeniu przez światowe elity rządzące tzw. pandemii, ludzkość zaczyna bój – być może ostatni – o prawdziwą wolność od zniewolenia narzuconego przez struktury upadającego systemu, systemu stworzonego przez patriarchat. Struktury te są reprezentowane bądź przez autokratycznie rządzące jednostki, bądź to przez niektóre światowe władze (np. WHO czy ponadnarodowe koncerny wspierane przez najbogatszych tego świata i naukę głównego nurtu). Ta walka o wolność przejawia się w nasilonych protestach (w Polsce - Strajk Kobiet, protesty niektórych grup społecznych np. przedsiębiorców z wykluczonych branż, w Rosji – olbrzymie protesty przeciw skazaniu Aleksieja Nawalnego, na całym świecie - bunty przeciwko dyktatorom i/lub przymusowym szczepieniom). Ta tendencja w obecnym roku będzie się nasilała.

Bilans energetyczny naszego świata, na który składa się zarówno kondycja samej Ziemi Matki, jak i energie generowane przez żyjące na niej istoty, w tym głównie ludzi, utrzymuje się od dwóch miesięcy na lekkim plusie, w granicach +10 punktów.

Jeśli chodzi o bilans najważniejszych państw, to przedstawia się on następująco:

  • Rosja na pierwszym miejscu z dużych państwa pod względem ujemnego bilansu, który oscyluje w granicach -40 punktów; odbieram, że szykuje się w tym państwie rewolucja (choć bardziej prawdopodobna jest w przyszłym roku), a Putin ustąpi ze swego stanowiska na skutek choroby lub wypadku, a może nawet śmierci;
  • Chiny również z ujemnym bilansem w granicach -30 punktów; temu państwu grozi potężna katastrofa, być może związana z pęknięciem największej na świecie tamy, znajdującej się na terenie tego państwa;
  • Stany Zjednoczone, po dojściu do władzy Joe Bidena i Demokratów, wskoczyły na bilans energetyczny oscylujący w granicach +15 punktów;
  • Unia Europejska, po Brexicie, na bilansie dodatnim podobnym do USA; tendencja do rośnięcia w siłę i wzmocnienia swojej międzynarodowej pozycji;
  • Indie jako jedno z najludniejszych państwa ma bilans ujemny – ok. -10 punktów.
  • Pozostając w Azji, mamy na tym kontynencie lidera ujemnego bilansu sięgającego nawet -60 punktów, a jest nim Korea Północna. Pod patronatem Chin nadal będzie tam źle, choć odbieram, że dojdzie do próby obalenia obecnie rządzącego Kima. Również na tym kontynencie może dojść, o ile odpowiedni ludzie przez świadome działanie nie zmienią stanu energetycznego w tym rejonie, do kolejnych poważnych zatargów o sporne terytoria, m.in. pomiędzy Japonią a Chinami i Rosją, oraz Indiami a Chinami.

Jako ciekawostkę podaję do wiadomości, że państwem o największym dodatnim bilansie, oscylującym w granicach +70 punktów, jest mały Surinam, była kolonia holenderska, zwana dawniej Gujaną Holenderską, znajdująca się w Ameryce Południowej.

W Unii Europejskiej najbardziej pozytywnym krajem jest Szwecja – bilans pozytywny oscyluje na poziomie +35 punktów.

Bilans energetyczny w Polsce, dzięki pracy uduchowionych osób, oscyluje pomiędzy 0 do +5 punktów (zero oznacza równowagę w bilansie zachodzącą wówczas, gdy pozytywne energie neutralizują negatywne, co summa summarum daje zero).

Chciałbym przekazać ze spraw dotyczących Polski, że na czoło wysuwa się informacja o śmierci prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego. Z jednej strony mnie to nie dziwi, bo jest to człowiek, który zgromadził wokół siebie olbrzymią chmurę negatywnej energii. Z drugie zaś strony jest on bardzo schorowany. Jego bilans energetyczny oscyluje wokół -60 punktów.

Niejako potwierdzenie tej informacji znalazłem w wydanym na początku 2021 roku, styczniowym wydaniu ,,Nieznanego Świata”, w którym ukazała się prognoza astrologiczna Piotra Piotrowskiego. Opisał on w niej, że dla Jarosława Kaczyńskiego będzie to bardzo trudny astrologicznie rok. Napisał: ,,W marcu 2021 r. w horoskopie prezesa PiS Uran przejdzie przez ascendent trzeci raz i z pewnością nie będzie to jakiś tam kolejny kryzys, lecz potężny wstrząs, który zdemoluje polską scenę polityczną.”

Kilka dni później natrafiłem na prognozę jasnowidza z Człuchowa, Krzysztofa Jackowskiego, która mocno mnie zaskoczyła. Zaskoczenie owo polegało na tym, że jego wizja opisywała pogrzeb bardzo ważnej osobistości z partii PiS. Domniemywał, że może to być sam jej prezes.

Nie trzeba być jasnowidzącym czy radiestetą, by stwierdzić, że scena polityczna w Polsce jest fatalna. Tak zwana Zjednoczona Prawica praktyczne nie istnieje, nie ma po tej stronie energetycznej spójności. Bilans energetyczny poszczególnych partii prawicowych przedstawia się następująco: PiS ok. -40 punktów z tendencją spadającą, partia Gowina Porozumienie ok. 0, Solidarna Polska ok. -55, Konfederacja -20. Z liczących się w Polsce partii najlepiej energetycznie wypada (ma najczystsze intencje) partia Razem - ok. +8 punktów. Z kolei polski rząd nie może się chwalić, gdyż jego bilans ujemny oscyluje wokół –20 punktów. Odbieram, że za rok (wiosną 2022 roku) zajdzie konieczność przeprowadzenia w Polsce wcześniejszych wyborów.

Tak zwana pandemia ustąpi w tym roku na przełomie wiosny i lata w Polsce, a na świecie - do końca 2021 roku.


UWAGA!!!

Powyższa prognoza będzie aktualizowana po uzyskaniu nowych informacji.

Bogdan Trawkowski

Aktualizacja prognozy – z dnia 16.02.2021 r.

Po 10 lutym obniżył się ogólny poziom energetyczny dla świata, który obecnie oscyluje w granicach od -5 do +5. Niestety, obecnie energie pokoju nie neutralizują energii wojny. Prawdopodobnie dzieje się tak m.in. na skutek decyzji nowego prezydenta USA, Joe Bidena, o rozmieszczeniu bombowców strategicznych na terenie norweskiej bazy w pobliżu granic arktycznej części Rosji. Przez takie działania wzrosło napięcie międzynarodowe, co ma swoje odzwierciedlenie w obniżeniu energetycznego potencjału i wzroście energii związanych z konfliktem.

Przedstawię teraz informacje z innej dziedziny: temat związany z Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio i Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej EURO 2021. Jeszcze niedawno otrzymywałem informacje o przeprowadzeniu w tym roku (przesuniętych z ubiegłego roku) igrzysk olimpijskich na terenie Japonii. Od dwóch dni otrzymuję wiadomość, że w wyniku rozprzestrzeniania się na terenie Azji nowej odmiany koronawirusa ma nie dojść do skutku przeprowadzenie tych jakże wspaniałych zawodów sportowych. Z kolei Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej mężczyzn od kilku tygodni obarczone są dużym minusem. Jeżeli nawet zostaną przeprowadzone, to towarzyszyć im będzie duża negatywna energia związana z jakimś trudnym do określenia przekrętem.

Wbrew temu, co wieszczą niektórzy, nie odbieram, by w tym roku zeszła z tego świata królowa Wielkiej Brytanii – Elżbieta II oraz obecny papież Franciszek. Natomiast dostałem informacje, że ma odejść papież w stanie spoczynku, Benedykt XVI.

Przypominam, że każdy z nas, będąc twórcą energii, dokłada swoje tzw. ,,trzy grosze” albo do puli energii negatywnych, sprzyjających konfliktom, albo do puli energii pozytywnych, budujących pokój, zgodę, harmonię i zdrowie.

Aktualizacja prognozy – z dnia 26.02.2021 r.

Chciałbym dzisiaj odnieść się do dwóch przepowiedni dla Polski, wygłoszonych przez znanych jasnowidzów, których nazwisk nie będę wymieniał, a które niedawno zostały opublikowane w internecie. Jedna z nich dotyczy strzelaniny w trakcie uroczystości państwowych, druga zaś – katastrofalnych powodzi w naszym kraju. Z tego, co odbieram, nie powinno dojść w Polsce do ,,wymiany ognia”. Z kolei odbieram, na dzień dzisiejszy, bardziej suszę aniżeli powodzie, które mogą objąć polskie państwo w tym roku.

Nadal w głowie mi się nie mieści wiadomość o nieodbyciu się Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które zostały przeniesione z ubiegłego roku na ten rok. Z dodatkowych informacji, zebranych do tej pory przeze mnie, dowiedziałem się, że sytuacja ta ma związek z długiem karmicznym Japonii wobec Chin, który powiązany jest właśnie z drobnoustrojami. Pożyjemy, zobaczymy...

Na zakończenie chciałbym pokazać, jak kształtował się bilans energetyczny na świecie pod koniec ubiegłego tygodnia: przez weekend i w czasie pierwszego dnia pracy:

  • Piątek 19 lutego: rano +4 punkty, po południu +10
  • Sobota 20 lutego: rano +9, popołudniu +18
  • Niedziela 21 lutego: rano +15, po południu +18
  • Poniedziałek 22 lutego: rano -4, po południu +5.

Można powiedzieć, że praca jednak nie wszystkich uszlachetnia…


Aktualizacja prognozy – z dnia 8.06.2021 r.

Aktualnie bilans energetyczny Ziemi jest pozytywny i oscyluje na poziomie +37 punktów.
Jeśli chodzi o bilans najważniejszych państw, to przedstawia się on następująco:
  • Chiny znajdują się najniżej pod względem energetycznym – bilans oscyluje w granicach 0
  • Indie znajdują się niewiele wyżej, bilans wynosi tylko + 4 punkty
  • Rosja również nie stoi wysoko: +9 punktów
  • Polska odnotowuje bilans pozytywny: +30 punktów
  • Unia Europejska ma dosyć wysoki bilans dodatni: +33 punkty
  • Szwecja jest liderem w rankingu energetycznym: +47 punktów.
Według najnowszej prognozy, prezydent Białorusi, Aleksandr Łukaszenka, do końca roku ma zostać zabity. Natomiast Władimir Putin powinien odejść ze stanowiska prezydenckiego, ale dopiero w przyszłym roku.
Reprezentacja Polski podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2020 nie ma wielkich szans na wyjście z grupy i zakończy udział w turnieju już po pierwszej fazie.

Podsumowanie prognozy energetycznej za pierwsze półrocze 2021 - z dnia 28.07.2021 r.


Minęło ponad pół roku, odkąd podjąłem się postawić energetyczną prognozę na 2021 rok. Czas na małe podsumowanie tego, co do tej pory się spełniło z mojej prognozy, a co nie. Najbardziej cieszę się, że zgodnie z tym, co przepowiadałem, na wiosnę bardzo mocno spadła w Polsce fala zakażeń i zgonów spowodowanych przez wirusa Covid-19. Trudno nazwać pandemią liczbę zakażonych owym wirusem mieszczącą się w granicach od kilkudziesięciu do 150 osób na dobę. Również liczba zgonów wynikających z tych zakażeń i chorób współistniejących spektakularnie spadła i oscyluje w granicach kilku do kilkunastu osób na dobę, przy czym są dni, w których nie odnotowuje się jakichkolwiek śmiercionośnych ofiar Covid-19. Jak podają raporty z lipca 2021 roku, Polska zajmuje ostatnie (w tym przypadku chlubne) miejsce w Unii Europejskiej, a nawet w całej Europie pod względem liczby zakażeń i zgonów przypadających na 100 tys. mieszkańców.

Kolejne moje prognozy, które do tej pory spełniły się w rzeczywistości, to:

  • polska reprezentacja w piłce nożnej nie zakwalifikowała się po meczach grupowych do dalszych rozgrywek na Euro 2020;
  • prognozowane przez niektórych katastrofalne powodzie w Polsce dotknęły sąsiednie, zachodnie państwa, natomiast lato – jak pisałem – mamy raczej upalne, a nie przeciętne;
  • większe niż w roku poprzednim bunty i protesty – zwłaszcza na terenie miast europejskich, przeciwko decyzjom rządów wprowadzającym obostrzenia, restrykcje dotyczące pandemii i przepisy ograniczające wolność.

Nie sprawdziła się natomiast prognoza dotycząca Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Ale.. kto by pomyślał w lutym tego roku, gdy stawiałem prognozę o nieodbyciu się w tym roku tokijskich igrzysk, że tuż przed nimi Japonię dopadnie kolejna fala pandemii Covid-19, która na krótko przed ceremonią otwarcia tej imprezy sportowej wywołała olbrzymią negatywną reakcję całego japońskiego społeczeństwa. Prawie 80% Japończyków nie chciało tych igrzysk w tym roku, a sami ich organizatorzy – Japoński Komitet Olimpijski – poważnie rozważali wycofanie się z tej imprezy i przeniesienie jej na następny rok. Tym bardziej było to potrzebne, że restrykcje i obostrzenia wprowadzone w Tokio, łącznie ze stanem wyjątkowym, nie pomogły w 100%, bowiem coraz częściej wykrywano wśród sportowców i towarzyszącym im osobom przypadki zakażenia Covid-19. W dodatku, wsłuchując się w głos japońskiego społeczeństwa i w obawie przed skojarzeniem ich z imprezą, której prawie nikt nie chce, wycofali się główni sponsorzy igrzysk, w tym. m.in. koncern Toyota. Na decyzję o otwarciu Igrzysk Olimpijskich 2020 w Tokio zaważyła… pazerność Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i stacji telewizyjnych, które przy braku publiczności na olimpijskich arenach (jedno z obostrzeń) zwietrzyły wspaniały interes, czyli olbrzymi zysk z transmisji telewizyjnych i internetowych nadawanych z tej sportowej imprezy na cały świat.

Warto w tym miejscu przytoczyć dramat holenderskiej zawodniczki taekwondo, Reshmie Ooging, która na igrzyska przyjechała z negatywnymi wynikami testów na Covid-19, a gdy była już w wiosce olimpijskiej, to stwierdzono u niej pozytywny wynik testu. ,,Nie mam na to słów. To koniec mojej kariery!” – powiedziała 31-latka, cytowana przez portal www.ad.nl

Do dnia 28.07.2021 zarejestrowano w zamkniętej ,,bańce”, jaką stało się Tokio na skutek wprowadzenia stanu wyjątkowego na czas igrzysk, prawie 170 testów z wynikiem pozytywnym wśród uczestników, w tym kilkunastu sportowców.

Jak nieważne okazało się zdrowie, kariera, a być może nawet życie sportowców (oby nie!) podczas zmagań olimpijskich w Tokio, niech świadczy fakt – pomijając kwestię koronawirusa – że odbywają się w olbrzymim, sięgającym 40 stopni Celsjusza upale, który tak naprawdę jest normą o tej porze w tej części Japonii.

W tym temacie wymowne są tytuły artykułów ukazujących się w Japonii:

Tylko w pierwszym tygodniu trwania tej światowej imprezy odnotowano kilkanaście zasłabnięć, a nawet udarów słonecznych, głównie na kortach tenisowych i torze wioślarskim (przykład hiszpańskiej tenisistki, Pauli Badosy, która na wózku inwalidzkim opuszczała kort tenisowy w wyniku doznanego udaru cieplnego).

Jak donosiły wówczas media, ze względu na te trudne warunki pogodowe, pierwsze Igrzyska Olimpijskie w Tokio, które odbyły się 1964 roku, zostały przeniesione na miesiące jesienne, gdy temperatury nie były tak skrajnie wysokie. Wówczas priorytetem było zdrowie, kondycja i dobre samopoczucie zawodników. W tym roku, właśnie ze względów komercyjnych, na możliwość wygenerowania większego zysku z transmisji telewizyjnych w tym letnim, wakacyjnym okresie, nie zważając na zagrożenia dla zdrowia, kariery, a być może i życia sportowców, władze MKOl nie były skłonne pójść za przykładem wcześniejszych tokijskich igrzysk.

Kolejną złą informacją dla organizatorów igrzysk Tokio 2020 jest tropikalna burza, niemalże tajfun o nazwie „Nepartak”, który nawiedził stolicę Japonii 27 lipca 2021 r., utrudniając wszelkie treningi sportowcom, którzy dopiero przygotowują się do startów. Treningi na wolnym powietrzu odbywają się w nieprzeciętnych strugach deszczu i porywach wiatru. Czy w takich, wymienionych powyżej warunkach ta największa impreza sportowa dotrwa do końca?

Jak podawały media, w Tokio nie czuć atmosfery igrzysk. W dniu ceremonii ich otwarcia prawie pusty stadion robił wstrząsające wrażenie. Na trybunach nie było słychać śpiewów, okrzyków, a także nie było widać tradycyjnej ,,fali”.

Czy można nazwać igrzyskami olimpijskimi zawody sportowe bez udziału publiczności, gdy stadiony, areny, tory wyścigowe świecą pustkami? Największe zawody sportowe bez wiwatujących tłumów, bez rozentuzjazmowanych kibiców, bez euforii dopingującej sportowców, są pozbawione duszy i nie zasługują na miano igrzysk. Obecne zawody w Tokio bez wspaniałej energii zasiadających na widowni wielbicieli sportu, oparte na idei generowania jak największego zysku, na zachłanności, w dodatku przesiąknięte ignorancją decydentów dla zdrowia, kariery, a nawet może i życia zawodników - czyż zasługują na miano wielkiego, międzynarodowego, sportowego święta?

To, co w tej chwili odbywa się w martwych miejscach sportowych zmagań w Tokio, to profanacja tego sportowego święta młodości, tężyzny fizycznej i szlachetnej sportowej rywalizacji. To nie są igrzyska olimpijskie w pełnym tego słowa znaczeniu. Twórca nowożytnych igrzysk, baron Pierre de Coubertin, pewnie przewraca się w grobie…

Obecnie w Tokio, tegorocznej stolicy sportowego święta, które winno być najjaśniejszym punktem na Ziemi, ze względu na ogrom negatywnych energii Japończyków, niezadowolonych sportowców i towarzyszących im osób, bilans energetyczny oscyluje w granicach od 0 z tendencją w kierunku minus.

Być może, ze względu na opisane powyżej fakty, mój odbiór przy stawianiu prognozy w lutym 2021 r. dotyczący Igrzysk Olimpijskich w Tokio był na ,,nie” dla ich przeprowadzenia w tym roku.